By nie powrócił nałóg alkoholowy

Nałogi, to zmora dzisiejszych czasów. Ludzie mają różne nałogi. Zażywają narkotyki, uzależnieni są od hazardu, od internetu, od kofeiny, od leków, od nikotyny, od alkoholu, itd. Ten ostatni nałóg, czyli alkoholizm jest najbardziej widoczny na naszych polskich ulicach.

W każdym mieście, a nawet w każdej mniejszej miejscowości można spotkać ludzi stojących pod sklepem z butelką alkoholu w dłoni. Stoją i piją choć to zabronione. Widok zataczających się po chodnikach ludzi już należy do stałego krajobrazu polskich miejscowości. Czasem można spotkać także osobę nietrzeźwą leżącą w parku lub innym publicznym miejscu.

Alkoholizm niszczy zdrowie jednostki, gdyż rujnuje najważniejsze organy w ciele człowieka. Takie, jak serce, mózg, trzustka, wątroba. Lecz to nie przeraża alkoholika. Najbardziej boi się on tego, że jutro nie będzie miał za co się napić. Gdyż nałóg i chęć napicia są silniejsze od chęci życia.

Nałóg alkoholowy niszczy również rodzinę alkoholika. Cierpi na tym nie tylko żona, ale przede wszystkim dzieci. Lecz nałogowca także to nie przeraża, ani nie przemawia jemu do rozsądku.
Można by zapytać dlaczego tak jest?

Dlatego, bo alkoholizm, to ciężka choroba, którą trzeba leczyć w warunkach szpitalnych. A potem pielęgnować swoją trzeźwość do końca życia. Gdyż niepielęgnowana trzeźwość kończy się, a powraca nałóg.
Dlatego też, że alkohol zabija w człowieku całe człowieczeństwo, czyli niszczy uczucia wyższe takie, jak miłość, przyjaźń, odpowiedzialność, itd.